Projekt Orca na Islandii firmy Climeworks pochłania dwutlenek węgla z atmosfery. Naukowcy opracowują sposób, aby ten proces był bardziej wydajny. Naukowcy opracowali technologię, która pochłania dwutlenek węgla i zamienia go w sodę oczyszczoną, która będzie przechowywana w oceanach.

Projekt Orca na Islandii to jeden z największych zakładów bezpośredniego usuwania dwutlenku węgla z powietrza, według firmy Climeworks . Zakład może wychwytywać do 4,000 ton dwutlenku węgla rocznie, co odpowiada emisji dwutlenku węgla przez około 800 samochodów rocznie. Jak mówi Arup SenGupta, profesor Uniwersytetu Lehigh i autor badania: „ Nowa technika przedstawiona w badaniu może pomóc w rozwiązaniu tych problemów”.

Według badania opublikowanego w czasopiśmie „Journal Sciences”, autor twierdzi, że technologia ta może być trzykrotnie wydajniejsza niż obecna technologia wychwytywania dwutlenku węgla . Obecnie walka z kryzysem klimatycznym oznacza drastyczne ograniczenie spalania paliw kopalnych, które jest główną przyczyną emisji gazów cieplarnianych.

Technologia ta ma na celu wychwytywanie zanieczyszczeń węglowych bezpośrednio u źródła, czyli w cementowniach lub stalowniach. Inną metodą, na której skupia się badanie, jest bezpośrednie wychwytywanie z powietrza. Obejmuje ona bezpośrednie wychwytywanie zanieczyszczeń dwutlenkiem węgla z atmosfery, a następnie jego magazynowanie i często wstrzykiwanie do ziemi.

Dwutlenek węgla jest silnym gazem cieplarnianym, ale jego stężenie jest bardzo niskie i stanowi zaledwie około 0.04% powietrza . Utrudnia to bezpośrednie usuwanie dwutlenku węgla z powietrza, co jest trudnym procesem i stanowi jedyną wadę metod bezpośredniego wychwytywania dwutlenku węgla z powietrza.

Profesor Sen Gupta stwierdził: „To poważna przeszkoda”. Z tego powodu największe obiekty są w stanie usuwać jedynie niewielkie ilości dwutlenku węgla, a usunięcie każdej tony dwutlenku węgla kosztuje kilkaset dolarów.

Post na LinkedIn Climeworks | Naukowcy opracowali technologię, która pochłania dwutlenek węgla i zamienia go w sodę oczyszczoną, którą można przechowywać w oceanach

Aby zmodyfikować materiał absorbujący, zespół wykorzystał miedź, a w rezultacie produkt końcowy, jak to ujął profesor Sengupta, „może usuwać CO2 z atmosfery w ultrarozcieńczonym stężeniu z wydajnością dwa do trzech razy większą niż istniejące absorbenty. Materiał ten można łatwo i tanio wyprodukować, co pomogłoby obniżyć koszty bezpośredniego wychwytywania z powietrza”.

Po wychwyceniu CO2 jest on przekształcany w wodorowęglan sodu (sodę oczyszczoną) przy użyciu wody morskiej, a następnie uwalniany do oceanu w małych stężeniach.

Profesor Sen Gupta powiedział: „Oceany to nieskończone pochłaniacze. Gdyby cały CO2 z atmosfery, emitowany każdego dnia – lub każdego roku – sprowadzić do oceanu, wzrost jego stężenia byłby bardzo, bardzo niewielki”. Z tego powodu idealną lokalizacją dla instalacji bezpośredniego wychwytywania dwutlenku węgla z powietrza jest morze, co zapewnia dostęp do obfitych zasobów wody morskiej do przeprowadzenia procesu.

Profesor wychwytywania i składowania dwutlenku węgla na Uniwersytecie Edynburskim, Stuart Haszeldine, powiedział: „Chemia była nowatorska i elegancka. Proces stanowi modyfikację procesu, który już znamy, a który jest łatwiejszy do zrozumienia, skalowania i rozwoju niż coś zupełnie nowego. Mogą jednak pojawić się przeszkody regulacyjne do pokonania. Składowanie dużych ton wodorowęglanu sodu w oceanie mogłoby zostać prawnie zdefiniowane jako „zrzucanie”, co jest zakazane na mocy traktatów międzynarodowych”.

Pomimo stanowiska przedstawionego przez profesora Sena Guptę, inni, w tym Haszeldine, są zaniepokojeni negatywnym wpływem tego procesu na oceany, które i tak są narażone na presję ze strony gwałtownych zmian klimatycznych, zanieczyszczeń i innych działań człowieka.

Profesor inżynierii chemicznej i chemii na Uniwersytecie w Sheffield, Peter Styring, powiedział: „Dopóki nie przeprowadzimy pełnego badania ekotoksyczności, nie będziemy wiedzieć, jaki będzie skutek, nawet przy małych stężeniach”.

Ponieważ technologia bezpośredniego wychwytywania z powietrza pozostaje nieefektywna i kosztowna, profesor Styring dodał: „To problem na dużą skalę. Po co wychwytywać z atmosfery, skoro tak dużo emitują elektrownie i zakłady przemysłowe?”. Profesor Styring dodał: „Po prostu sensowne jest najpierw skupienie się na wysokich stężeniach”.

Naukowcy obawiają się również, że skupienie się na technologii bezpośredniego usuwania dwutlenku węgla z powietrza może odwrócić uwagę od polityk ukierunkowanych na ograniczenie spalania paliw kopalnych , a co gorsza, zanieczyszczający mogą uznać za dopuszczalne emisję dwutlenku węgla do atmosfery, ponieważ technologia ta ma go usunąć. Naukowcy opracowali technologię, która pochłania dwutlenek węgla i przekształca go w sodę oczyszczoną, która będzie magazynowana w oceanach.

Przeczytaj także: Wykorzystanie energii oceanu za pomocą konwertera energii fal o kształcie kręgosłupa

Mimo to rządy i organizacje międzynarodowe nieustannie dążą do zwiększenia skali technologii bezpośredniego wychwytywania gazów z powietrza. Profesor Haszeldine powiedział: „Potrzebne będą dalsze badania, aby zrozumieć, jak ta metoda działa na dużą skalę. Obiecujące jest jednak, że świat potrzebuje wielu tego typu odkryć”.

Jak powiedział profesor SenGupta: „Technologia jest gotowa, by wyjść z laboratorium i ją przetestować. Czas ruszyć naprzód i zrobić coś w dwóch lub trzech różnych miejscach na świecie. Pozwólmy innym się zaangażować, znaleźć wady, poprawić je, a następnie działać zgodnie z nimi”.

Źródło: Climeworks

Podziel się.
mm

Elliot jest pasjonatem ochrony środowiska i blogerem, który poświęcił swoje życie szerzeniu świadomości na temat ochrony środowiska, zielonej energii i energii odnawialnej. Dzięki doświadczeniu w naukach o środowisku ma głębokie zrozumienie problemów, z którymi boryka się nasza planeta, i jest oddany edukowaniu innych na temat tego, jak mogą coś zmienić.

Zostaw odpowiedź